Igor Czajkowski - wyprawy i wyczyny rowerowe
Od czego zacząć?    Finanse/sponsoring    Przygotowania kondycyjne    Samotnie?    Języki obce    Jaki rower?  
Rower w samolocie    Widelec amortyzowany     Opony i dętki     Bagażnik    Sakwy    Przyczepka    Błotniki    Pedały SPD  
Inne akcesoria    Namiot    Śpiwór    Karimata czy materac?    Aparat fotograficzny    Kamera    Dyktafon     Odzież    Dieta  
Odpoczynek    Kuchenka    Leki    Klucze i części zapasowe    Przydatne drobiazgi    Bezpieczeństwo
Rower w samolocie

Rower można przewozić samolotem jak każdy bagaż, ale musi być on zapakowany w karton lub specjalną torbę. Odradzam karton, bowiem zwykle jest on większy niż rower zapakowany w torbę, jest ciężki i dodatkowo przy powrocie trzeba szukać jakiegoś sklepu rowerowego by dostać karton. Karton ma tylko jedną zaletę – lepiej zabezpiecza rower przed skutkami traktowania bagażu przez linie lotnicze. Dlatego warto kupić specjalną torbę. Aby zapakować w nią rower trzeba zdjąć koła, siodełko i bagażniki, zdemontować kierownicę. Następnie należy przytwierdzić koła i inne ruchome elementy do ramy np. taśmą klejącą, podkładając w miejsca styku grube kawałki tkaniny, które zabezpieczą ramę przed obtarciami lub odpryskami.

Ważne: należy spuścić powietrze z kół, ponieważ w luku bagażowym panuje niskie ciśnienie, które może spowodować rozsadzenie opon.